Co nam w duszy gra - kącik muzyczny

Bez przydługich wstępów - dzielimy się muzyką, przy której lubimy się pobawić, rozluźnić, zrelaksować, odchamić (bądź stać się jeszcze większymi chamami niż jesteśmy, as you wish), posmucić, powkurzać.

Na początek Kury z jednego z moich ulubionych albumów ever:

chcę twej sielskiej pupy w wianie, me kochanie

chcę się z tobą parzyć w gnoju i na sianie

tak, lekko mi odpierdala xD

Od czasów wyborów, co dzień za mną ten kawałek chodzi.

Ciemno i deszczowo za oknem, trzeba wpuścić na forum trochę jamajskiego Słońca:

Kto nigdy nie był zakochany w matce najlepszego kumpla niech pierwszy rzuci kamieniem.

Mike Patton przypomina, że jesteśmy tylko facetami.

Zdechły Osa tak bardzo </3

a ja ostatnio miałem kolejny cover hunt, tym razem Fugazi i znalazłem:

poza tym to po staremu, mood z rana:

The Analogs o rzeczywistości związkowej golddiggerek:

Widziałem ich w tym roku na żywo już dwa razy (a w listopadzie zobaczę po raz trzeci), wciąż są w dobrej formie:

Uwielbiam tą kapele, 3 świetne płyty. Słucham gdy mam słabszy dzień i potrzebuję kopa. Byłem na koncercie, kameralny, kilkaset ludzi, ale atmosfera miazga.

Anthony Kiedis o swojej miłości do Kurta Cobaina

Bo ten kto bardzo cierpi

Może tak wiele dać

Mnie tak wiele dałeś…

I jeszcze raz RHCP

Whatcha want

Whatcha need

Do you love?

Steve Albini RIP

RHCP z Dave’m Navarro na gitarze to było jednak niedocenione sztosiwo

No i przez Ciebie @marcines cały dzień słucham Rollinsa.

najlepszego :smiley:

To jeszcze na zakończenie dnia pozytywny wariat Rob Zombie ze swoją klasyczną kapelą. Ten kroczący riff - miazga. Klimat jest? JES!

IF I SPEAK AT ONE CONSTANT VOLUME

AT ONE CONSTANT PITCH

AT ONE CONSONANT RHYTHM RIGHT INTO YOUR EAR

YOU STILL WON’T HEAR,

YOU STILL WON’T HEAR

Odpaliliśmy profil na FB, coś tam już powoli zaczynamy działać.

A tymczasem uciekam na dwutygodniowy urlop, do zobaczenia po moim powrocie.

Jak to mawiała moja mama - bądźcie tu grzeczni i ręce na kołderkę!

To będzie BIG BEAUTIFUL PROJECT, parafrazując pomarańczowego człowieka

A u mnie na głośniku dziś o tak o:

(Black Mirror S07E02, wybitny imho)

W ramach akcji wspierania młodych, ambitnych zespołów Tomeczek i jego Coco Bongo (zróbcie hałas!):