Dbanie o wygląd i zdrowie po pięćdziesiątce

Właśnie skończyłem 50 lat.

Przez ostatnie kilka lat zapuściłem się fizycznie, zła dieta, momentami wręcz kompulsywne objadanie się, brak ćwiczeń fizycznych, depresja, brak celu w życiu spowodowały, że stałem się, w moim odczuciu, wrakiem człowieka. Choć na zewnątrz, wciąż wyglądam nieźle, to sam siebie w takim stanie nie akceptuję. Doszedłem w pewnym momencie do 100kg wagi (około 28-30 bf), co przy wzroście 178cm i średniej ilości mięśni jest dla mnie nieakceptowalne. Musiałem wymienić garderobę na rozmiar większą.

Cały czas pamiętam swoją najlepszą, życiową formę, którą osiągnąłem w wieku 44 lat. Co prawda było to tylko 18% bf ale dla mnie to wystarczające. Sądząc po reakcjach otoczenia dla “oceniających” również.

Nie mogę dalej tak żyć, więc podjąłem wysiłek do zmiany. Startowałem z wagi 94kg. Ograniczyłem kalorie, przestałem jeść rano, pierwszy posiłek jem po 4-5 godzinach od wstania. Wróciłem do biegania. Pierwsze wyjście pobiegać (leczy też depresję!) skończyło się na przejściu do marszu już pod koniec pierwszego kilometra! W sumie dałem radę “przebiec” 4km. Z każdym kolejnym treningiem było lepiej, teraz biegam 8-10 km co trzeci dzień.

Teraz chcę wrócić na siłownię. Wiem, że nie dam rady połączyć biegania i siłowni. Nie mam na to wystarczającej ilości energii. Muszę się na coś zdecydować. To jest właśnie ograniczenie spowodowane przez wiek i zapuszczenie. Pamiętam jak zaczynałem treningi na siłowni w wieku 44 lat byłem w stanie bezpośrednio po treningu iść pobiegać i przebiec 10km spokojnym tempem. Teraz jest to niemożliwe.

Waga na dziś 90kg.

Trzymajcie kciuki!

Chętnie posłucham dobrych rad i krytyki. Merytoryczna krytyka bardzo do mnie trafia i motywuje, także nie miejcie oporów w jej wyrażaniu.

1 polubienie

Dasz radę spokojnie. Chyba najlepszą opcją będzie dla ciebie 2+2. Ogólnie to jest najlepsza opcja i daje odpowiednio sporo czasu na regenerację. 2x trening siłowy + 2x cardio.

Małe kroki i konsekwencja. Praca nad tkanką tłuszczową to głównie dieta, więc znajdź taką co ci pomoże w długim okresie czasu. Dobry sposób to post przerywany (16-18 godzin).

Przez kardio nie spalisz tłuszczu wiele, ale budujesz wytrzymałość. Jak to mówią . You cannot outrun bad diet.

Dorzuć do równania codzienne spacery średnim tempem. Może jakiś fitness tracker. Mi apple łocz pomógł w utrzymywaniu stałości i żeby zamknąć pierścień ćwiczeń robię dodatkowe kroki.

Sen. To jest jeden z kluczowych elementów. Żadnych ekranów przed, ewentualnie z innym podświetleniem, które ogranicza niebieskie światło. Niedobór snu stymuluje kortyzol, co zmniejsza testosteron i hgh.

Współczuję, bo to kurwa straszna jest. Mnie z tych stanów bezradności pomogła wyrwać lektura de Mello i inne. Zrobiłem też rachunek za pomocą koła życia i wyszło, że część najbardziej zaniedbana to religia/duchowość. KK porzuciłem z wiadomych względów, bo zawsze był dla mnie szpitalem dla grzeszników niż miejscem dla świętych, ale nic nie dałem sobie w zamian. Teraz jestem na “wschodniej” ścieżce popchnięty właśnie przez de Mello i czuję Jego obecność wszędzie.

koledzy podpowiedzcie jakich używacie suplementów, witamin czy co tam jeszcze łykacie? Ja suplementuję tylko magnez, piję ogromne ilości kawy, która go wypłukuje. Brałem też kreatynę ale nie widziałem, żadnych efektów.

Ja też. Okazjonalnie biorę też jeszcze wit. D - jak sobie o niej przypomnę xD

Ja nie piję kawy w ogóle od 5 lat - rzuciłem i dobrze mi z tym, dużo lepiej się bez niej czuję, mniej zmęczony.

A tak, o tym zapomniałem, biorę regularnie od jesieni do wiosny. Niestety słońca w tym kraju jak na lekarstwo.

ja piję kilka eXpresso dziennie ale my Włosi już tak mamy kawa, o ile mamy zdrowe serce, jest wspaniałym napojem

Z suplementów to omega-3 najczesciej, z mikroelementow to też Magnez, ale tez i cynk witamin to jakiś zestaw B. Sa jakies zestawy ZMB, ale sklad mi nigdy nie pasowal, albo magnez slabo przyswajalny, albo malo cynku lub za duzo B. Poza tym D3 prawie caly rok.

Kreatyna tez, ale czestoz zapominam. Tyle ze kreatyna pomaga najbardziej podczas treningow, aby zmobilizowac miesnie i uklad nerwowy do tych ostatnich powtorzen.

Kawy nigdy nie porzuce, za bardzo lubie. Ahh podwojna espresso w Rzymie i do tego cornetto.

Dzisiaj za mało zjadłem w dzień. Jest wieczór a ja siedzę lekko głodny, muszę coś przekąsić. Co polecacie na małą, zdrową przekąskę?

rano na czczo - glicyna (Aliness) i NAC, w południe ALA; ok. 14 D3+K2, na noc magnez i saw palmetto oraz biotyna (zeby nie tak szybko nie wyłysieć)

1 polubienie

Po pierwsze dotarło do mnie, że w tytule na pierwszym miejscu dałem WYGLĄD a dopiero na drugim zdrowie.

To pięknie pokazuje czego mi obecnie najbardziej brakuje.

Waga spadła do 88kg z małym hakiem. Trzymam dietę bardziej na oko niż licząc kalorie. Czasami sprawdzam w Fitatu kaloryczność i najczęściej zgadza się to z moimi podejrzeniami. Odstawiłem do zera słodycze, których i tak wiele wcześniej nie jadłem. A przede wszystkim, przestałem się obżerać, co może wynikać z ustabilizowania insuliny i braku napadów wilczego głodu. Fajny stan, jesteś lekko głodny ale jest to łatwe do kontrolowania a nawet trochę przyjemne bo wiesz, że prowadzi do upragnionego spadku wagi i poprawy wyglądu.

Lubię ten stan!

Brakuje mi tylko ruchu, nie chce mi się! Trzeba to zmienić i ruszyć na dobre z siłownią. Skóra niestety nie jest już tak elastyczna jak w młodości. Miejsce po spalonym tłuszczu trzeba uzupełnić mięśniami.

Z ciekawości - na co?

Jedyne zastosowania NAC, jakie znam, to potwierdzone działanie rozrzedzające wydzieliny dróg oddechowych i prawdopodobne antypsychotyczne i antydepresyjne (w leczeniu skojarzonym)

A, i jeszcze coś kojarzę jakieś badania na zwierzętach w temacie neuroprotekcji

Aktualnie jestem w bardzo gorącej Grecji. Trzymanie diety jest tu bajecznie proste. W takich upałach zupełnie nie jestem głodny.

Zawsze po urlopie w upale, wracam lżejszy o kilo lub dwa i nie chodzi tylko o portfel :sweat_smile:

1 polubienie

Zwiększa syntezę glutationu, w zasadzie jest pochodną glutationu. Tylko że glutation jest drogi, może nie tak jak NMN ale jednak do takich nie należy i jak weźmiesz pigułę glutationu to przejdzie przez jelita i efekt znikomy. Dużo by pisać o zaletach NAC ale odsyłam do stronki NeuroExpert - tam jest całkiem sporo opisanych supli, w tym NAC. Na stronie biohaker.pl masz też opisane działanie GlyNAC czyli synergistyczne działanie NAC i glicyny - biohakerzy biorą jako suplement anti-aging.

2 polubienia

Nie liczę kalorii bo jestem zbyt leniwy na to, ale ograniczyłem, na oko ilość spożywanych kalorii i cały czas chudnę. Obecnie waga pokazuje 85kg. Zacząłem mieścić się w stare ciuchy. Niestety nie mam energii na ćwiczenia.

1 polubienie

To jest problem z deficytem kalorycznym niestety. Jak obetniesz za bardzo to dostajesz po energii. Organizm dąży do homeostazy i niestety tak reaguje, szczgolnie w wieku średnim, kiedy regeneracja jest upośledzona. Może zrób sobie jedne dzień tzw redeedu, kiedy jesz kiedy i ile chcesz, koncentrując się na pełnowartościowym jedzeniu. Próbowałes kiedyś żywienia optymalnego od Dr. Kwaśniewskiego? Kiedyś pisałem kompendium jak odgrzebię to tutaj wrzucę.