Zainspirowany dyskusją z @Ewa.Dubois chciałbym podzielić się moimi refleksjami w temacie tego jak odróżniać konstruktywną uwagę od ataku.
W relacjach — zawodowych i osobistych — często spotykamy się z opiniami, „radami” czy uwagami od innych. Problem w tym, że nie zawsze jest jasne, czy ktoś faktycznie daje nam feedback, który może pomóc nam się rozwinąć, czy raczej wbija nam szpilkę, by poczuć się lepiej naszym kosztem. Czasem jest to jasne, gdy słyszymy teksty typu “jesteś kretynem”, czasem jednak jest to mniej oczywiste - szczególnie, gdy mamy słaby kontakt z odczuciami płynącymi z naszego ciała i nie potrafimy poprawnie rozszyfrowywać dyskomfortu, który pojawia się w nas w trakcie otrzymywania takiej “fałszywej” informacji zwrotnej, która tak naprawdę jest zwykłym atakiem.
Chciałbym podzielić się kilkoma obserwacjami na temat tego, jak:
- udzielać feedbacku, żeby był przyjmowany pozytywnie,
- odróżniać prawdziwy feedback od ataku.
Jak dawać dobry feedback?
Odnośnie pierwszego zagadnienia pragnę zauważyć, że sposób udzielania feedbacku ma ogromne znaczenie dla tego, czy odbiorca odbierze go jako pomoc czy jako atak. Kluczem jest szacunek, klarowność i intencja wsparcia, a nie krytyka dla samej krytyki.
W tym zakresie z własnego doświadczenia mogę wyróżnić kilka zasad, które zwiększają szanse na pozytywny odbiór informacji zwrotnej (nie dają jednak 100% gwarancji - nigdy nie mamy pełnej kontroli nad tym jak nas odbierze drugi człowiek):
- dawaj feedback w atmosferze bezpieczeństwa i prywatności. a nie przy ludziach, jeśli może to zawstydzić drugą osobę
- oddzielaj człowieka od zachowania, mów o konkretnych działaniach, efektach, sytuacjach, a nie o cechach osobowości (zamiast jesteś nieodpowiedzialny powiedz raczej Wczoraj nie dotrzymałeś terminu, co utrudniło nam zamknięcie projektu na czas)
- stosuj język “ja” zamiast “Ty”, mów/pisz o własnych odczuciach
- pokaż, że widzisz też dobre strony danej osoby
- bądź konkretny i na maksa praktyczny, nie używaj ogólnikowych określeń
- pokaż alternatywę i propozycje poprawy
- bądź otwarty na rozmowę, zapytaj odbiorcę jak on widzi całą sytuację i jak czuje się z tym, co mu przekazałeś
Jak widać nie ma tu miejsca na zgrywanie wszechwiedzącego guru, mędrca, moralisty czy sędziego - prawdziwy feedback powinien być dawany w duchu partnerstwa. Jak widać też w tzw. realnym życiu mało mamy do czynienia z prawdziwym feedbackiem ![]()
Jak odróżnić feedback od szpilki/ataku?
Granica między prawdziwym feedbackiem a złośliwością czy manipulacją bywa cienka. Warto umieć je rozróżniać, żeby nie brać do serca tego, co nie jest konstruktywne i umieć potraktować takiego “zatroskanego” nami delikwenta z buta, ewentualnie go po prostu olać ![]()
Kilka najważniejszych zasad:
-
feedback brzmi jak zaproszenie do rozmowy; ton spokojny, neutralny, bez kpiny - szpilka zawiera drwinę, pogardę, ton protekcjonalny
-
feedback odnosi się do konkretnej sytuacji, zachowania i jego efektów - szpilka zawiera uogólnienia, łatki i oceny osoby
-
feedback pokazuje drogę poprawy, daje wybór, zaprasza do wspólnego rozwiązania - szpilka zostawia Cię z poczuciem winy, bez sugestii
-
feedback często zawiera element docenienia albo pokazuje dobre intencje - szpilka skupia się tylko na negatywie, nie szuka równowagi
-
feedback nawet jeśli trudny, zostawia Cię z poczuciem, że możesz coś poprawić albo spróbować inaczej - szpilka zostawia Cię z poczuciem bycia mniejszym, gorszym, bezradnym
Dlaczego ludzie wbijają innym szpilki? (najczęstsze powody)
-
Podniesienie własnej wartości kosztem innych – ktoś czuje się niewystarczający i dowartościowuje się, pokazując „błędy” innych
-
Ukryta zazdrość – zamiast przyznać, że podziwia, umniejsza, żeby samemu poczuć się lepiej
-
Potrzeba kontroli lub dominacji – próba ustawienia relacji hierarchicznie („ja wyżej, Ty niżej”, “ja lepszy, Ty gorszy”)
-
Brak umiejętności komunikacji – niektórzy nie nauczyli się mówić konstruktywnie, więc ich „rada” brzmi jak przytyk
-
Projekcja własnych frustracji – widzą w Tobie coś, co ich samych w sobie uwiera, więc krytykują to w Tobie
-
Chęć sprowokowania reakcji – dla niektórych to sposób na rozładowanie nudy, agresji albo testowanie granic
-
Nieświadomość – czasem ktoś naprawdę myśli, że „żartuje” albo „motywuje”, nie zdając sobie sprawy, że rani
Jak widać szpilka i atak dużo więcej mówi o atakującym niż o atakowanym.
Kto nie doświadczył tego w trakcie udzielania się w internecie najwyraźniej musiał być wyłącznie lurkerem ![]()
Zapraszam do dyskusji.