Coraz częściej wraca u mnie w domu temat telefonu – „wszyscy w klasie już mają”, „nie mam jak się kontaktować po zajęciach dodatkowych”, „chciałabym mieć swój numer” itp. Pewnie znacie ten temat.
Wielu z Was ma dzieci dużo starsze od mojego (jestem ojcem 10-latki) - jakie są Wasze doświadczenia w tym temacie?
Z jednej strony wiadomo - żyjemy w cyfrowych czasach i smartfon to dziś często coś więcej niż tylko gadżet - to część życia społecznego. Nie da się od tego uciec. Z drugiej – niepokoi mnie uzależnienie od ekranu (moje również xD) oraz wpływ mediów społecznościowych. Po obejrzeniu “Dojrzewania” realnie boję się wprowadzać córkę w ten świat.
Kiedy Wasze dzieci dostały pierwszy smartfon? Co się sprawdziło, a czego dziś żałujecie? Ile czasu Wasze dzieciaki spędzają w sieci? Czy nie zaniedbały przez to realnych kontaktów społecznych, czy potrafią budować takie relacje?
Będę wdzięczny za każdą podpowiedź - mamy z matką mojej córki pewien zgrzyt w temacie (ona jest za tym, by córka posiadała swój telefon, w zasadzie w nielimitowanym zakresie - “bo jej koleżanki mają i nie chcę jej wykluczać”, ja póki co oponuję, ale trochę zaczynam mięknąć).

