Robert Glover – (Nie)miły facet
To absolutna podstawa. Klasyk, który mimo upływu lat wciąż nie traci aktualności. Choć książka skupia się raczej na skutkach niż głębokich przyczynach „syndromu miłego faceta”, warto właśnie od niej zacząć. I nie tylko przeczytać, ale przerobić wszystkie zawarte w niej ćwiczenia. Mimo prowokacyjnego tytułu, No More Mr. Nice Guy nie uczy, jak stać się dupkiem. Jej prawdziwym celem jest pomoc mężczyznom w odzyskaniu kontroli nad własnym życiem i zbudowaniu autentycznej pewności siebie.
Glover przypomina jedno: jesteś jedyną osobą odpowiedzialną za swoje potrzeby, pragnienia i szczęście. I to nie przypadek, że pewność siebie, nie udawana, lecz zakorzeniona w poczuciu własnej wartości, działa jak afrodyzjak. Mężczyzna, który stawia granice, który zna swoje potrzeby i komunikuje je jasno, staje się dla kobiet naturalnie atrakcyjny.
Miły facet (MF) to ktoś, kto boi się konfliktów, żyje dla aprobaty i nadmiernie się dostosowuje, szczególnie w relacjach z kobietami. To często mężczyzna, który w dzieciństwie nie otrzymał wystarczającej bliskości i nauczył się „być miłym”, by zasłużyć na uwagę i miłość. Te strategie, wypracowane w dzieciństwie, nie sprawdzają się jednak w dorosłych relacjach. Im bardziej MF stara się być miły, tym bardziej czuje się sfrustrowany i niezauważony.
Glover pokazuje, że unikanie konfliktów w relacji nie prowadzi do bliskości. Przeciwnie, kobieta, która czuje, że mężczyzna nie potrafi postawić granicy, nie czuje się bezpieczna. Co więcej, często testuje te granice, by przekonać się, czy może na nim polegać. Wyznaczenie granicy może spotkać się z oporem – ale to właśnie wtedy buduje się zaufanie, szacunek i prawdziwa więź.
Autor trafnie opisuje również społeczne uwarunkowania, które prowadzą do powstania syndromu MF. Rozwody, samotne wychowanie przez matki, żeńska dominacja w środowisku edukacyjnym wszystko to sprawia, że chłopcy uczą się, iż ich potrzeby są mniej ważne, a kluczem do przetrwania jest „bycie miłym” i unikanie konfrontacji. Dorastają więc z przekonaniem, że muszą zasłużyć na aprobatę kobiet, co w dorosłym życiu przeradza się w relacje pełne frustracji, bierności i tłumionej złości.
Ta książka nie wszystkim się spodoba. Jednym uratuje związek, innym pokaże, że pewne relacje już dawno się wypaliły. To zależy od tego, gdzie jesteś w swoim życiu i jaką masz historię. Ale jeśli odnajdujesz w sobie syndrom MF, ta książka może być punktem zwrotnym.
Ludzi nie przyciąga cudza doskonałość. Przyciągają ich wspólne zainteresowania, podobne trudności i czyjaś autentyczna energia. Ukrywając swoje człowieczeństwo i próbując wykreować obraz perfekcji, stajesz się niejasny, śliski i po prostu… nudny. Ludzie łączą się z ludźmi.
— Robert Glover
O jakości niech świadczy, że raz na jakiś czas wracam do losowego rozdziału i przypominam sobie te wszystkie toksyczne zachowania, którymi emanowałem w przeszłości.