Czy nie o tym właśnie napisałam? Fantazjują o męskiej dominacji, a nie o tym, że mężczyzna je gwałci.
To że znajdujesz potwierdzenie dla swoich hipotez wcale mnie nie dziwi. Świat jest dokładnie taki jaki myślimy, że jest.
Zdrową normą jest chronić swoje ciało, nie narażać go bez potrzeby, bronić przed nadużyciem, opiekować się sobą. Jeśli w Twoim otoczeniu większość kobiet nie ma tego zdrowego odruchu, to znaczy, że jakiś Twój deficyt jest kompatybilny z deficytem tej grupy kobiet. Żaden wstyd.