O seksualności mężczyzn i kobiet

Ale to nie jest nic nadzwaczyjnego. Moja żona ma podobnie. Zwraca uwagę na estetykę i piękno bardziej niż ja, chociaż ja sam jestem wzrokowcem i cenię harmonię kształtów. Jednak nigdy nie wyobraża sobie konsumpcji z kimś z “własnego obozu”. Podobnie faceci zwracją uwagę na atletyczne sylwetki, ale nie nakręcamy się seksualnie przez to, a raczej działa motywująco. Takie rzeźbienie siebie.

Zakładaj co chcesz, to nie BS, gdzie biorą rzeczy osobiście. Jak ktoś będzie chciał to napisze, jak ktoś się poczuje urażony to jego sprawa. Najwyżej przeniesiemy wkrótce do innej kategorii bo się robi z tego offtop.

Wiedzą, spore grono może być tego nieświadomych. Reklamy bielizny itp, nie są adresowane do mężczyzn. Same sceny “L” w filmach, zrobione ze smakiem potrafią kobietę nakręcić bardziej niż faceta, by poźniej wykorzystać :squinting_face_with_tongue:. takie otwarcie siebie na potrzebę zespolenia i dopełnienie miłości. Z tej perspektywy, dzięki temu możesz tak głęboko rozkoszować się swoją kobietą, że jej poddanie, rozbija cokolwiek blokuje serce, na drobne kawałki. Stąd rozdzielam seks na taki celu zaspokojenia, zwierzęcy, intynktowny i taki “oświecony”, w którym wykorzystujecie zespolenie do wzrostu. Każdy ma swoje miejsce w relacji.

Zawsze IMO są pewne warunki. Jedyna bezwarunkowość jest w stosunku do dzieci i to też zależy, bo kobiety inaczej traktują córki jak mężczyżni i na odwrót jeżeli chodzi o synów. Dla kobiet warunkami takimi jest poczucie bezpieczeństwa (fizyczne, emocjonalne, finansowe), polaryzacja i struktura relacji którą kształtują granice partnera wytoczone z miłości (do siebie).

Rozumiem, pragnienie takiej nieinkluzywnej lojalności podnosi “stawkę”. To wyzwanie wymaga całkowitego obnażenia emocjonalnego, co jest konieczne do pokonania wewnętrznych blokad i iluzji ego. Dodatkowi partnerzy mogliby rozpraszać energię lub rozcieńczać polaryzację. Im głębsza, bardziej wyłączna i intensywna intymność, tym silniejsza polaryzacja energetyczna między partnerami, która prowadzi do większej harmonii. Jak człowiek czuje pokusę i operuje ze zdrowego miejsca, to ma umiejętność skierować tą energię na właściwą osobę lub we właściwe miejsce.

Niektóre ścieżki rozwoju mogą wymagać otwartych relacji, to dla większości ludzi dążących do głębokiego i transformującego związku, ta totalna monogamia jest najskuteczniejszą i najbardziej intensywną metodą osiągnięcia pełni w relacjach.

PS. Wkrótce część wątku jednak przeniosę do właściwego działu.

1 polubienie

Ja śmiałe sugestie? Nigdy. Ja jestem ministrantem, seks po ślubie i tak dalej. Za kogo Ty mnie masz? :wink:

To jest jakiś element bycia bi. :slightly_smiling_face:

Moim zdaniem ta obawa nie ma większego sensu. :slightly_smiling_face:

Świetna jest. Robi to w taki elegancki, ale jednocześnie niewymuszony sposób. Z klasą, ale bardzo naturalnie. I z taką subtelną dziewczęcością, świeżością.

Swoją drogą, to co napisałaś o Kate Moss przypomina mi…Ciebie. Ja odbieram Ciebie podobnie do tego co o niej napisałaś.

We wcześniejszym poście napisałem o Tobie: "Mam wrażenie, że w Tobie jest bardzo przyjemna kobiecość, w takim “dziewczęcym”, emocjonalnie świeżym i naturalnym klimacie". To jest chyba to co opisałaś u Kate Moss mówiąc o niej “naturalna” i “bezpretensjonalna”.

Moim zdaniem nic dziwnego, że ten teledysk z Tobą mocno rezonuje - to jaka jest tam Kate Moss przypomina mi Ciebie. (W sensie mieszanki klasy i naturalności, “świeżości”, nie w sensie tańca na rurze. :wink:)

Zdecydowanie nie wiedzą. I to nawet tacy którzy mają wiele do czynienia z kobietami.

Z podobnych klimatów: znam wiele przypadków gdy stali partnerzy, w tym nawet mężowie pewnych kobiet, nie mają pojęcia o tym, że ich partnerki są tak naprawdę biseksualne i uprawiają za ich plecami seks z koleżankami.

Ja po prostu patrzę na to tak, że jeżeli kobieta spała z innymi kobietami, to trudno jest ją nazwać heteroseksualną - nawet jeżeli jest heteroseksualna jeżeli chodzi o związki.

Dlaczego czułaś się samotna na forum? :slightly_frowning_face:

1 polubienie

Jakie miałaś oczekiwania, skąd to poczucie osamotnienia? Pytam, bo mnie zaskoczyłaś tym wyznaniem.

Jesteśmy tu sobie obcy, choć możemy się kojarzyć z innych miejsc. Spotykamy się sporadycznie by wymienić myśli, podzielać swoim punktem widzenia. To jest forma interakcji, dosyć uboga, nie mająca żadnego przelizenia na prawdziwe relacje, które tak naprawdę karmią.

Piszę o aktywności na ogólnym, bez nawiązywania znajomości na pv.

Czyżbyś chciała się tutaj nakarmić, a nie dostając tego, była rozczarowana? Jeśli tak, czy Twoje oczekiwania były adekwatne?

Może trochę ‘sucho’ to opisuję, chcę Ci tylko pokazać że być może wybierasz zły sposób, a Twoje oczekiwania są odbiciem czegoś, co można zaspokoić tylko od wewnątrz, pielęgnując w zdrowych, bezpośrednich relacjach, gdzie jest szansa na to wszystko, o co trudno w tych okolicznościach.

Myślę że powinnaś się zastanowić, dlaczego tego typu okoliczności wywołały Twoje oczekiwania. Dlaczego to sobie zrobiłaś.

BTW ostrożnie z tym, do takich emocjonalnych dziur potrafią się przyssać różne pasożyty;)