Rady dla młodszej siostry - związki romantyczne, lokowanie uczuć

Serio nie są minimalistyczne w kontekście tego, co napisałaś?

Wyobraź sobie kobietę, która ma wymogi odnośnie faceta składające się z trzypunktowej listy (z której można nawet lekko zredukować dwa punkty).

Piszesz o spotkaniach na jedną noc, czy potencjale do dłuższych związków? Przy potencjale lista nie skończyła by się w ten sposób. Żadna kobieta, którą poznałem, lub o niej słyszałem nie zgodziłaby się na związek tylko na podstawie przesłanek: dobrze rozmawia i nie straszy wyglądem (i dobrze - cóce też bym tego nie życzył). Większość już podczas spotkania w klubie ma selekcję np. jakim samochodem przyjechał, czy mnie odwiezie itp.

2 polubienia

No ale ta męska trzypunktowa, rzekomo minimalistyczna lista jest właśnie wymaganiem z kosmosu :slightly_smiling_face: Ile jest młodych, ładnych i w dodatku chętnych kobiet? To jest bardzo ograniczona pula.

Wniosek- obie płcie muszą zejść ze swoich wymagań chcąc wejść w relację. Chyba, że nie chcą, to wtedy nie schodzą.

Kobiet spełniających te warunki jest bardzo dużo. Tym bardziej, że większość mężczyzn, których znam ma subiektywne oceny urody i młodości.

Żeby była młodsza, chętna i mi się podobała to są wymagania z kosmosu? Ile kobiet je twoim zdaniem spełnia? Gdybyś je odwróciła to ilu mężczyzn je twoim zdaniem spełnia?

Mam wrażenie, że nam się bańki rzeczywistości mocno rozmijają.

Wniosek jest zbyt ogólny jak na omawiane szczegóły.

2 polubienia

Chyba nie można mieć subiektywnej oceny młodości :thinking: Mniejsza z tym. Piszesz, że większość kobiet jest dla mężczyzn atrakcyjna, ale nie dodajesz, że owszem ta większość jest atrakcyjna, ale do niezobowiązującej relacji seksualnej.

Czy młodość w oczach sześćdziesięciolatka obejmie czterdziestoletnie kobiety? Myślę, że w przeciwieństwie do spojrzenia trzydziestolatka takie coś może się zdarzyć.

Niezobowiązująca relacja seksualna to wstępny cel obu płci. Oczywiście, że jest ona na początku, ale do zobowiązującej również są wymagania. Wydawało mi się, że jest powszechny konsensus, że mężczyźni wchodzą w małżeństwo z nadzieją, że kobieta się “nie zmieni”. Jakie wymagania mają mężczyźni do kobiet, z którymi chcą wejść w związek małżeński? Jakie mają kobiety?

Ogólnie w tych kręgach manosferowych widać bardzo wiele toksycznych postaw, zachowań i osób. Nigdzie indziej nie widziałem takiego nagromadzenia syfiastych ludzi.

BTW Śmieszne i żałosne jest to ich narzekanie na “złe kobiety”. Podejrzewam, że po prostu przyciągają do siebie kobiety na swoim poziomie - czyli kobiety toksyczne, syfiaste.

Nie znam. Znam przypadki gdy ludzie po rozstaniu mają ze sobą przyjacielskie relacje, ale te osoby miały raczej emocjonalnie “lekkie” związki, bez wielkiej miłości i “twardych wyznań”.

Przecież jest mnóstwo młodych i ładnych kobiet. A jeżeli facet jest atrakcyjny, to wiele z tych młodych i ładnych kobiet jest chętnych. Zresztą nawet przeciętnie atrakcyjni mężczyźni czasami mają młode i ładne kobiety - takie sytuacje się zdarzają i nie są super rzadkie.

Niby dlaczego “muszą” zejść ze swoich wymagań?

W obrębie wymienionego przez @JAL minimalistycznego zestawu wymagań “młoda, ładna i chętna”, to mnóstwo mężczyzn wcale nie musi z tego schodzić, bo są w związkach z takimi właśnie kobietami.

Wielu mężczyzn i wiele kobiet ma partnerki/partnerów “wysokiej jakości”, którzy spełniają ich ogólne wymagania. Mam na myśli poziom “ładna, inteligentna i miła” lub “przystojny, inteligentny facet z kasą”.

Ja jestem w związku z kobietą której zalety znacznie przekraczają moje i tak wysokie oczekiwania. Między innymi jest to jedna z najbardziej atrakcyjnych wizualnie kobiet jakie widziałem w życiu. I kompletnie nie odbieram tego związku jako “schodzenia z wymagań” - odwrotnie, czuję się “królewsko dopieszczony”.

Jest mnóstwo młodych, ładnych kobiet które są atrakcyjne dla mężczyzn nie tylko seksualnie, ale i jeżeli chodzi o związek.

2 polubienia

Czyli podsumowanie może być jedno Panowie i Panie - jeśli jesteś kobietą szukaj faceta, gdy jesteś w swoim peaku atrakcyjności (kombinacja młodości i urody), bo wtedy możesz mieć największe wymagania.

Ale to już było. To jest stary koncept, w którym kobiety przechodziły spod opieki ojca pod opiekę męża. I od tego czy zdobędą zasobnego, atrakcyjnego samca zależał ich los. Dzisiaj los kobiet, ich życie, status społeczny, majątek nie zależy od mężczyzny.

Wiec ja to bym prędzej poradziła idź na politechnikę i rób co lubisz. Zbuduj siebie, dowiedz się kim jesteś. I jeszcze idź na terapię, bo jeśli masz w głowie swoje demony, to wiedz, że one kiedyś wychowają Twoje dzieci.

2 polubienia

what if lesbijka

Jeszcze w wielu przypadkach zależy, ale to prawda, że bardziej z wyboru niż konieczności. Samodzielności też warto uczyć dzieci.