Moje spojrzenie na te sprawy pokrywa się w bardzo wysokim stopniu ze spojrzeniem pragmatycznych, doświadczonych życiowo kobiet. Mam na myśli coś w stylu:
1- Kieruj się rozumem, rozsądkiem, a nie miłością. Miłość wpakowała mnóstwo kobiet w kłopoty, a wielu zniszczyła życie.
2- Staraj się ocenić to czy facet jest dobrym człowiekiem, czy jest lojalny i odpowiedzialny. Jeżeli dobrze Ci się z nim rozmawia, dobrze spędza czas, jeżeli seks jest dobry to super, ale pozostaje pytanie jaki jest ten facet gdy pojawiają się trudności, gdy musi coś poświęcić dla kogoś, etc etc. Facet może być dobrym rozmówcą, kompanem do miłego spędzania czasu, kochankiem…ale jednocześnie słabym partnerem gdy chodzi o poważne, życiowe sprawy.
3- Zwracaj uwagę na poziom zamożności. To nie jest romantyczne, ale takie są realia, że poziom zamożności Twojego faceta najprawdopodobniej będzie miał ogromny wpływ na poziom życia Twój i Twojego potencjalnego dziecka/dzieci.
To tak wygląda, że inaczej się żyje np. w mieszkaniu 40-50 metrowym, a inaczej na 100 lub 200 metrach. Dla pary bez dzieci 40-50 metrów jest ok, ale sprawy zmieniają się gdy pojawiają się dzieci.
To samo tyczy się spraw własnościowych - inaczej żyje się z kredytem na karku, a inaczej gdy wszystko jest własnościowe.
To może wydawać się przyziemne i niskie, ale takie rzeczy w praktyce naprawdę mają duże znaczenie, duży wpływ na jakość życia i zadowolenie z niego - zarówno kobiety, jak i jej dzieci.
Możesz przeżyć życie w niewygodzie, próbując dorobić się z niezamożnym facetem…albo mieć od razu wygodę (i spokojną głowę) wiążąc się z zamożnym facetem.
Tu nie chodzi o to, aby związać się z kimś odpychającym, aby poczynić poświęcenie dla pieniędzy - to by było głupie. Wśród zamożnych ludzi też są fajni, inteligentni, przystojni faceci. Mam na myśli sytuacje typu np. “młody lekarz, syn pary lekarzy - dziedziczący po bogatych rodzicach nieruchomości warte wiele milionów”. Są wysokie szanse, że taki facet będzie też miał wpojone dobre wzorce rodzinne, w sensie nastawienia na edukację, pracę, rozwój, etc.
Ogólnie uważam, że jeżeli chodzi o “poważne związki”, to kobieta powinna rzeczowo, racjonalnie spojrzeć na faceta i ocenić bez sentymentów jego wartość jako partnera do poważnego życia i założenia rodziny. Bez myślenia życzeniowego i ignorowania czerwonych flag, doszukiwania się w nim kandydata na partnera życiowego tylko dlatego, że jest przystojny, dobry w łóżku, czy też dlatego, że dobrze się z nim rozmawia.
To co napisałem może brzmieć przyziemnie, niefajnie, “mało sexy”, może nawet przygnębiająco - ale moim zdaniem to jest najlepsza porada jaką można dać. Dobór partnera życiowego to poważna sprawa i powinna być dokonywana w oparciu o rozum, rozsądek, a nie emocje. Czasami kobieta ma szczęście i dobrany na podstawie emocji mężczyzna okazuje się być dobrym kandydatem, a czasami racjonalna ocena będzie błędna, ponieważ później wyjdą na jaw ukryte wady, ale i tak w ogólnym ujęciu większe szanse na sukces daje kierowanie się rozumem i kalkulacją, nie emocjami.
Wiele kobiet ma problem z lekkomyślnością, myśleniem życzeniowym, debilnym i ryzykanckim optymizmem typu “kochamy się, jest super, jakoś to będzie!”. Te kobiety ignorują czerwone flagi, a potem są zdziwione gdy okazuje się, że mają problemy. Np. gdy okazuje się, że lekkomyslny imprezowicz i kobieciarz okazuje się być nieodpowiedzialnym mężem i ojcem - czego można było się po nim spodziewać od początku, ale kobieta wolała się oszukiwać, że “będzie lepiej” czy coś. Co prawda znam też imprezowiczów i kobieciarzy którzy się “ucywilizowali” i dostosowali do nowej roli, ale na to nie należy liczyć jako na coś pewnego.
Ogólnie doradzałbym spokojnych, odpowiedzialnych facetów, skupionych na swojej pracy zawodowej. Nie na hobby - bo to też potrafi zaszkodzić. Jeżeli mężczyzna potrafi być pracowity, poukładany i zdyscyplinowany w swojej pracy, to daje to wyższe szanse na to, że będzie też pracowity, poukładany i zdyscyplikowany w życiu rodzinnym.
Innym rodzajem błędu, który widziałem u wielu atrakcyjnych kobiet, jest celowanie zbyt nisko jeżeli chodzi o zamożność. Związały się z faceta którzy są ogólnie ok, ale nie są zbyt zamożni. Skutki tego nie są dramatyczne, ale np. moja bardzo ładna koleżanka z liceum w wieku 40+ wreszcie dorobiła się z mężem fajnego mieszkania kilkudziesięciometrowego… Gdy przy jej poziomie urody spokojnie mogłaby mieć wyższy poziom majątkowy już na samym początku. Przez 20 lat ciułała z mężem na coś co mogła mieć od początku. Tylko dlatego, że jeszcze jako nastolatka związała się z prostym chłopakiem z sąsiedztwa i nie zmieniła go na lepszy model. Ktoś może powiedzieć, że jestem cynikiem bez serca, ale gdybym był jej ojcem to byłbym niezadowolony, że moja córka musi się męczyć i ciułać przez 20 lat na przyzwoite mieszkanie. Tylko dlatego, że postanowiła zrobić ze swojej bardzo dobrej urody “prezent” dla niezamożnego faceta.
Moim zdaniem jesteś bardzo inteligentna - i mogłabyś się dobrze dogadać z inteligentnymi ludźmi z dobrych domów. Pisałas, że lecą na Ciebie koleżanki - czy mężczyźni również?
Według mnie powinnaś celować w zamożnych, inteligentnych facetów z dobrych domów, z dobrymi wzorcami rodzinnymi.