Toksyczny wstyd w życiu mężczyzny

Artykuł pochodzi z mojego bloga, ale postanowiłem go tutaj przenieść.

Wstyd jest jednym z najbardziej niszczących wewnętrznych doświadczeń, jakie może nosić mężczyzna. Często pozostaje niewypowiedziany i niezauważony, ponieważ ukrywa się pod maskami siły, perfekcjonizmu czy obojętności. Jednak jego wpływ sięga głęboko, odbierając radość życia, zdolność do miłości i autentycznego bycia sobą.

Koncepcja toksycznego wstydu

Związek toksycznego wstydu z syndromem miłego faceta to temat, który Robert Glover w książce zaledwie musnął, biorąc pod uwagę implikacje. Według niego, mężczyźni, którzy czują się niegodni miłości i akceptacji, starają się zadowolić innych ludzi kosztem własnych potrzeb i granic. Taki sposób zachowania prowadzi do frustracji, złości i niskiej samooceny. Glover proponuje, aby mężczyźni odzyskali swoją integralność i pewność siebie poprzez przezwyciężenie toksycznego wstydu i stawianie siebie na pierwszym miejscu. Jednak praca nad toksycznym wstydem wymaga owej pracy u podstaw, bo często wiąże się z ukształtowanym w dzieciństwie stylem przywiązania. Teoria przywiązania, którą zapoczątkował Bowlby wielokrotnie na przestrzeni dziesięcioleci została potwierdzona przez psychologów. Natomiast sam toksyczny wstyd został uznany jako główne źródło CPTSD i zakwalifikowany jako jednostka chorobowa.

Toksyczny wstyd a styl przywiązania

Związek toksycznego wstydu ze stylem przywiązania jest tematem, który budzi wiele zainteresowania w psychologii. Toksyczny wstyd to uczucie, że jest się niegodnym miłości, szacunku i akceptacji ze względu na własne cechy lub zachowania. Styl przywiązania to sposób, w jaki nawiązujemy i utrzymujemy relacje z innymi ludźmi. Istnieją cztery główne style przywiązania: bezpieczny, lękliwy, unikający i dezorganizowany. Każdy z nich ma wpływ na to, jak radzimy sobie z emocjami, konfliktami i bliskością w związkach.

Wpływ toksycznego wstydu na relacje

Osoby, które doświadczają toksycznego wstydu, często mają trudności z nawiązywaniem i utrzymywaniem zdrowych relacji. Mogą mieć niskie poczucie własnej wartości, brak zaufania do siebie i innych, lęk przed odrzuceniem i krytyką, nadmierną potrzebę zadowalania innych lub izolację i unikanie kontaktów społecznych. W zależności od stylu przywiązania mogą przejawiać różne zachowania w związkach. Mężczyźni z syndromem MF to osoby najczęściej o lękliwym stylu przywiązania są bardzo zależne od partnera i obawiają się jego utraty. Mają silną potrzebę bliskości i uwagi, ale jednocześnie boją się zaangażowania i intymności. Często odczuwają toksyczny wstyd i uważają się za niegodnych miłości. Mogą być nadmiernie zazdrosne, kontrolujące, manipulujące lub podporządkowujące się partnerowi. To mogą też być osoby o dezorganizowanym stylu przywiązania, które mają sprzeczne potrzeby i uczucia wobec partnera. Z jednej strony pragną bliskości i bezpieczeństwa, a z drugiej strony boją się zranienia i porzucenia. Często odczuwają toksyczny wstyd i uważają się za uszkodzonych lub bezwartościowych. Mogą być chaotyczne, nieprzewidywalne, agresywne lub samo okaleczające się w związku.

Geneza

Toksyczny wstyd to głębokie uczucie, które wynika z przekonania, że jest się niegodnym miłości, szacunku i akceptacji. Toksyczny wstyd często ma swoje źródło w dzieciństwie, kiedy dziecko było krytykowane, poniżane lub odrzucane za to, jakie jest, gdy dziecko doświadcza nadużyć, zaniedbań, krytyki lub odrzucenia. Często też, odrzucenie ze strony rodziców lub opiekunów łączy się z odrzuceniem ze strony rówieśników, bo osoba, która nie uzyskuje akceptacji u najbliższych, z desperacją poszukuje jej u innych, co łatwo zauważone może być źródłem znęcania się rówieśników.

Nierówny pojedynek

Toksyczny wstyd mocno wpływa na dorosłe życie, ponieważ utrudnia nawiązywanie zdrowych relacji, budowanie poczucia własnej wartości i radzenie sobie z emocjami. Osoby cierpiące na toksyczny wstyd mogą mieć problemy z zaufaniem (również, albo przede wszystkim do siebie), komunikacją, asertywnością i wyrażaniem swoich potrzeb. Osoby, które cierpią na toksyczny wstyd, oprócz niskiej samooceny, mają trudności w nawiązywaniu i utrzymywaniu relacji, lęk przed bliskością i intymnością, skłonność do izolacji i unikania, tendencję do samokrytyki i samo ukarania, problemy z radzeniem sobie ze stresem i emocjami, podatność na uzależnienia i zaburzenia psychiczne.

Toksyczny wstyd i leczenie

Toksyczny wstyd można jednak uzdrowić poprzez terapię, wsparcie i pracę nad zmianą negatywnych przekonań o sobie. To jest trudna droga, bo wymaga nauki często od zera. Nauki akceptacji, nauki zdrowej miłości i wyborów. Odrzucenia często tej części siebie, która została ukształtowana pod wizerunek innych. Chociaż kryzys tożsamości jest często bolesny, wiąże się też z przebudzeniem na życie. Dlatego kiedy ból i cierpienie wydaje się wręcz nie do wytrzymania, należy sobie zdać sprawę z tego, że tysiące osób pokonały tę drogę i porzuciły “komfort” starego i znanego sposobu egzystencji na rzecz odnalezienia prawdziwego siebie w nowym życiu. Im większe cierpienie, tym często zmiana dokonana jest większa trwalsza i bardziej satysfakcjonująca i w ostatecznym rozrachunku okazuje się, że prawdziwymi oprawcami nie jesteśmy nawet my sami, albo raczej program zapisany przez innych w nas. Nie bądź wie dla siebie okrutny i niedobry. Nie obwiniaj się.

Techniki uwalniania

C-PTSD u MF może charakteryzować się trudnościami w regulowaniu emocji, poczuciem winy i wstydu, zaburzeniami tożsamości i relacji oraz chronicznym poczuciem zagrożenia lub bezsilności. Nie ma jednego prostego sposobu na pokonanie toksycznego wstydu, ale istnieją pewne kroki, które mogą pomóc. Niektóre z nich to:

Uznanie traumy i jej wpływu na życie

Ważne jest, aby zaakceptować, że trauma miała miejsce i że nie jesteś za nią odpowiedzialny. Trauma może wpływać na sposób, w jaki myślisz, czujesz i zachowujesz się, ale nie definiuje twojej wartości jako człowieka.

Nawiązanie bezpiecznych i wspierających relacji

Trauma może zaburzyć zaufanie do innych ludzi i izolować cię od świata. Dlatego ważne jest, aby znaleźć osoby, które cię rozumieją, szanują i wspierają. Może to być rodzina, przyjaciele, grupa wsparcia lub terapeuta. Relacje mogą pomóc ci poczuć się bezpiecznie, zrozumianym i akceptowanym.

Praca nad stabilizacją emocjonalną

MF najczęściej jest od swoich emocji odłączony, a sama trauma może powodować silne i trudne do kontrolowania reakcje, takie jak lęk, gniew, smutek czy zniechęcenie. Dlatego ważne jest, aby nauczyć się radzić sobie z emocjami w zdrowy sposób . Możesz to zrobić poprzez techniki relaksacyjne, medytację, ćwiczenia fizyczne, pisanie dziennika lub wyrażanie siebie przez sztukę, lub muzykę.

Przetwarzanie wspomnień traumy

Trauma może powodować nawracające i nieprzyjemne wspomnienia, sny lub odczucia związane z przeszłością. Dlatego ważne jest, aby zmierzyć się z tymi wspomnieniami i nadać im nowe znaczenie. Możesz to zrobić poprzez terapię skoncentrowaną na traumie, która pomoże ci zrozumieć i zmienić sposób, w jaki myślisz o sobie samym.

Odbudowa poczucia własnej wartości i celu życia.

Trauma może podważyć twoje poczucie własnej wartości i celu życia. Dlatego ważne jest, aby odzyskać poczucie kontroli nad swoim życiem i podjąć działania, które sprawią ci radość i satysfakcję. Możesz to zrobić poprzez ustanowienie celów, podejmowanie wyzwań, angażowanie się w działalność społeczną lub wolontariat. Można zacząć nawet mikro krokami i nie zniechęcać się potknięciami. To jest proces wart każdego wysiłku.

Najważniejsze. Bądź dla siebie.

Pamiętaj, TO NIE JEST TWOJA WINA, ale ty masz odpowiedzialność i obowiązek wobec samego siebie przezwyciężyć lęki i obawy. Być dla samego siebie. Jak będziesz mógł być dla siebie, będziesz mógł być dla całego świata i świat będzie dla Ciebie. Trauma, wstyd nie definiuje cię jako człowieka, ale miała wpływ na twoją przeszłość i od ciebie zależy czy pozwolisz, aby miała wpływ na twoją przyszłość. Pierwszy i najważniejszy krok już wykonałeś, każdy następny jest łatwiejszy.

Bardzo ważny temat, @marcines.

Wstyd to jedno z najbardziej bolesnych ludzkich uczuć. To doświadczenie, które mówi Ci - „jest coś głęboko złego we mnie” i „nie zasługuję na miłość, przynależność, szacunek”. Bardzo różnie jako mężczyźni sobie z tym uczuciem radzimy - głównie poprzez pogardę, pozwalającą nam uzyskać iluzoryczne poczucie siły.

Niestety - wstyd, szczególnie ten egzystencjalny, osadzony głęboko (“jestem zły, niegodny, niechciany”), nie znika sam. Ale można się z nim spotkać, zrozumieć go, przeżyć świadomie, a potem powoli przekształcać.

Oto, jak można zacząć:

1. Rozpoznaj swój wstyd, nazwij go, wypowiedz.

Zamiast od razu uciekać od wstydu (w pogardę, w działanie, w złość, w udowadnianie czegoś innym czy sobie), zatrzymaj się i powiedz do siebie:

„To, co teraz czuję… to jest wstyd. To uczucie, jakby coś było ze mną nie tak.”

Już samo nazwanie i uznanie tego uczucia obniża jego siłę. Wstyd chce, żebyś go ukrywał. Ty możesz zrobić coś odwrotnego — zobaczyć go i powiedzieć „widzę Cię, mordeczko”.

2. Zlokalizuj korzeń, źródło wstydu

Zadaj sobie pytania:

  • Skąd ja to znam?
  • Kto mi to mówił, że jestem nie dość dobry czy wręcz beznadziejny?
  • Czyj to głos słyszę w głowie, kiedy czuję się gorszy?

To bardzo często głos rodzica, nauczyciela, rówieśników, której chciałeś za wszelką cenę się przypodobać. Głos z przeszłości, który utknął w Tobie, ale nie jest Tobą.

3. Oddziel siebie od wstydu - wstyd to nie Ty!

To, że czujesz wstyd, nie znaczy, że jest z Tobą coś nie tak.

Spróbuj powtarzać:

„To, co czuję, nie jest prawdą o mnie. To tylko uczucie — nie prawda.”

Możesz też wyobrazić sobie (wiem, dla facetów może to być trudne), że Twój wstyd to zranione, przestraszone dziecko. Spróbuj nie go uciszyć, ale przyjąć:

„Widzę Cię. Już nie jesteś sam. Nie musisz krzyczeć tak głośno. Jestem tu dla Ciebie.”

4: Zbuduj kontakt z tym, co w Tobie dobre

Wstyd każe Ci patrzeć tylko na to, co „złe”, widzieć siebie w jednostronny, niesprawiedliwy sposób. A przecież jak każdy człowiek masz jakieś zalety - wypowiedz je!

5: Zacznij przeżywać „korygujące doświadczenia”

Spotykaj się z ludźmi, którzy Cię szanują i przyjmują takiego, jakim jesteś, twórz relacje, w których możesz być sobą bez lęku, pozwalaj sobie na bycie niedoskonałym — i zobacz, że nadal jesteś lubiany i szanowany.

To kontruje stary przekaz, stary skrypt - że trzeba zasłużyć, że trzeba być „jakiś”. Tu uczysz się: mogę po prostu być.

Wstyd sam w sobie jest tylko jednym z uczuć. Naszym problemem jest jednak to, że utożsamiamy się z przesłaniem, które niesie wstyd - że jesteśmy fundamentalnie źli, niegodni miłości i szacunku. A to przecież bzdura.

Jacek Masłowski w punkt, tak to kiedyś u mnie było:

Tutaj trzeba znaleźć jakiś balans. Np. osoby o lękowym stylu przywiązania tych potrzeb mają tyle, że drugą stronę przytłoczą, szczególnie że one wybierają partnerów o tendencjach unikających. Dlatego trzeba wiedzieć, kiedy ta bliskość jest potrzebna, bo pochodzi z miejsca, gdzie jej brakuje, a kiedy przez bliskość chcemy rozładować “nadmiar” i po prostu mamy potrzebę dania bez oczekiwania czegoś w zamian.

Toksyczny wstyd ma w zwyczaju przenosić niezaspokojone potrzeby z relacji rodzic-dziecko na relacje partnerskie, w których na to nie ma miejsca.

Osoba o bezpiecznym stylu przywiązania w relacje, gdzie jej fundamentalne i zdrowe potrzeby nie są zaspakajane, po prostu nie wejdzie.

To fakt. Dużo tych potrzeb - tych dziecięcych, pierwotnych - jest zaspokajanych w trakcie terapii. No ale jednak nie wszystkie - to mit, że można sobie z tym raz na zawsze “poradzić”.

Z pewnością partner nie będzie naszym idealnym rodzicem, który naprawi nasze dzieciństwo. Niemniej jednak istnieje jeszcze coś takiego jak standard pary - nawet w najbardziej dojrzałym związku można znaleźć miejsce na realizację przeróżnych potrzeb, także tych, które nie są z tu i teraz, a z przeszłości.

Można przeżywać ból samemu (bo te potrzeby wracają do człowieka cyklicznie, nawet po latach najbardziej udanej terapii) albo poprosić partnera, żeby nam w tym potowarzyszył - porozmawiał z nami, zrobił na to przestrzeń. Nawet takie zwyczajne “widzę, że jest Ci ciężko” potrafi zdziałać czasem cuda.