Tu będzie chyba dobre miejsce. Na facebooku chciałem znaleźć miejsce,ale mnie nie nic nie przyciągnęło.
Dzięki za powitania.
Czasem myślę, że to wszystko jakiś chory żart. Że obudzę się i okaże się, że to tylko zły sen. Ale nie. To jest moje życie teraz. Kurwa, jak to boli od tygodni
Siedzę tu, patrzę w ścianę i zastanawiam się, jak to możliwe, że przez tyle lat byłem taki ślepy. Myślałem, że jak będę dobry, to dostanę szacunek, miłość, lojalność. A tu proszę, okazuje się, że byłem tylko wygodnym frajerem. Teraz wiem, że świat nie działa tak, jak mi wmawiano.
Czasem ogarnia mnie taka złość, że chce mi się wyć. Ale wiesz co? Ta złość to paliwo. To ona mnie trzyma na nogach. Nie chcę już być tym samym Darkiem, który pozwalał, żeby go traktowano jak ścierkę. Chcę być silny, chcę mieć granice, chcę, żeby ludzie wiedzieli, że nie można mnie już tak traktować.
Ale są też te chwile słabości, kiedy tęsknię za tym, co było. Za tym uczuciem, że ktoś cię kocha, że jesteś dla kogoś ważny. Ale wiem, że to tylko wspomnienia. One już nie wrócą. I muszę się z tym pogodzić.Matka mówi że mogę wybaczyć, ale niedam rady.
Nie wiem, czy jestem jeszcze do odratowania, ale jak ktoś mnie spyta, kiedy się obudziłem, odpowiem: gdy zobaczyłem screeny z jej Messengera.2 miesiące temu. Po 7 latach związku. Po wspólnym mieszkaniu, po planach na dziecko.Dowiedziałem się, że przez pół roku pisała z „kolegą z pracy” o tym, jakim jestem nudziarzem, jak jej czegośbrakuje, i że „nie umie się ze mną śmiać”. Po wszystkim płakała, że to „nic nie znaczyło”.Wyrzuciłem ją. Ale to, co we mnie pękło, chyba się już nie sklei. Siedzę nocami na YT, słucham o kobiecej hipergamii, shit-testach, strategiach SMV i widzę, że przez całe życie byłem miękkim frajerem, który myślał, że jak będzie dobry, to go pokochają. Zdrada kobiety, którą kochałem, i uświadomienie sobie, że całe życie byłem grzecznym psem, który myślał, że zasługuje na smakołyk.Szukałem sensu. Trafiłem na redpill, potem na Was.
Ttęsknię za tym, co było. Za tym uczuciem, że ktoś cię kocha, że jesteś dla kogoś ważny. Ale wiem, że to tylko wspomnienia.I ciężko misię z tym pogodzić. Nie wiem jak.
Trochę bałagan mam w głowie i tak tez pisze. Dzięki.