Dzień dobry
Polecanie Milroha, kogoś o kim nic nie wiadomo- jak wygląda, jakie kobiety poznaje, czy w ogóle jakieś, z kimś kto nie boi się publicznej weryfikacji, poznaje kobiety i pokazuje w jaki sposob to robi, jest nietrafione.
Milroch może być dokładnie taki jak siebie opisuje, co nasuwa wnioski, które niekoniecznie moglyby mu sie spodobać, może być też zwykłym teoretykiem i mitomanem.
Poczytać można, bo czasem pisze z sensem, jednak z poprawką że ten człowiek nigdy nie chciał się pokazać, zweryfikować, a jego perypetie to określona bańka, dosyć specyficzna.
Hodowco, czy Ty jesteś tym człowiekiem, który był wielokrotnie wyrzucany z męskich forów, które tak bardzo krytykuje, wielokrotnie też na nie wracał by ponownie z nich zostać usuwanym?
Tym, który bardzo usiłował wszystkich przekonać do swoich osiągnięć romantyczno- seksualnych, do tego jak wysokiej jakości kobietami się otacza?
Wyśmiewany, wyszydzany, wreszcie wyrzucamy, wielokrotnie powtarzał ten schemat, a gdy czasem znaleźli się zainteresowani czytelnicy, bardzo chętnie opisywał siebie i swoje perypetie, szukając akceptacji, zrozumienia i szacunku?
Jak to zachowanie, jeśli to Ty, ma się do tego jak sam chcesz siebie widzieć, jak się opisujesz?
Myślę że w kontekście tego tematu, szukania akceptacji czy podziwu w męskim gronie, stanowisz doskonały przykład.
Rozumiem, że piszesz o sobie coś zupełnie przeciwnego, ale zestawiając Twoje słowa z zachowaniem, wyraźnie widać kompletny brak spójności.
Z wyrazami szacunku
O_N