O facetach próbujących się przypodobać innym facetom

To jest niesamowite. Ktoś kto atakuje kobiety za ich “zło” i materializm, sam mieszka ze znacznie bogatszą od siebie starszą panią (nie z jego rodziny). I sam pisał, że jej rodzina uważa go za kogoś polującego na spadek.

Niesamowity jest też rzekomy biznesmen, prawnik i kawaler. Który tak naprawdę nie jest ani biznesmenem, ani prawnikiem, ani kawalerem. I którym rządzi bardziej ustawiona żona.

Obaj mieszkają z kobietami, które odniosły większy sukces niż oni. I piszą w sieci jakie to kobiety są okropne i jak to lecą na kasę. :roll_eyes: Nie wiem - czy to jest jakieś odreagowanie bycia zdominowanymi przez kobiety z którymi mieszkają? :face_with_spiral_eyes:

Widać, że ma duże praktyczne doświadczenie. I dlatego jego blog przemawia bardziej do osób z dużym lub przynajmniej średnim doświadczeniem, a ludzie z małym doświadczeniem myślą, że to jest “jakiś blog o uwodzeniu”.

Milroh ma raczej autorski content. Chyba, że jest jakiś ukryty blog, z którego ściąga i którego nikt nie odnalazł przez kilkanaście lat.

(Wyciąłem linka - silnik tego forum nie pozwala mi nawet cytować fragmentów z linkami.)

Milroh założył wątek “O Wyglądzie”, który zabolał wiele osób na forum. Bo napisał tam, że wygląd ma znaczenie. Co uderzyło w marzenia wielu osób na forum. W tym samym wątku dostał bana. :roll_eyes:

Był tam taki gość Pitbool - podobno brzydki, niski, gruby. Od dawna zaczepiał i atakował ludzi którzy pisali o sukcesach - Stilla, Vincenta, Milroha. Poczuł się tak dotknięty tym wątkiem, że pobiegł do moderatora którego znał z reala i ten zbanował Milroha. Przy tym ów moderator napisał coś co brzmiało jak kazanie ideologiczne:

"Panowie - już samo powstanie tego i podobnych tematów, z dyskusjami na kilka stron uważam za oznakę słabości, zagubienia, utraty charakteru i za przeproszeniem spedalenia osobników płci męskiej. Połowa wielkich przywódców jakich zapamiętała historia ludzkości była niewielkiego wzrostu. Czy rozpaczali bez końca jak żałosne cipy nad tą niedoskonałością? Otóż nie, zaakceptowali ten fakt którego nie mogli zmienić i zabrali się z impetem za pracę w tych sferach i dziedzinach, gdzie mogli coś zmienić na lepsze. Skupianie się i ubolewanie nad rzeczami na które nie mamy wpływu jest łatwe, wygodne i bezpieczne, bo odciąga uwagę od innych rzeczy gdzie trudniej już byłoby o wytłumaczenie własnej bierności, lenistwa i zaniedbania.

Oczywiście że zazwyczaj lepiej jest być wysokim, jednak wzrost, płaskostopie, jąkanie się, nos jak Gibraltar, nadmierne łysienie i inne nieprzyjemne “prezenty” od natury lub odziedziczone w genach przodków same z siebie nie zniszczą nikomu życia, o ile ktoś sam z tego życia nie zrezygnuje pod takim czy innym pretekstem. Pamiętaj niski kolego, że obozy koncentracyjne przetrwali właśnie ludzie niskiego zazwyczaj wzrostu i wątłej postury, głównie tacy też powrócili z Kołymy. Nie w wysokim wzroście jak widać jest siła, gwarancja długiego życia, przetrwania i sukcesu. *Jeżeli ktoś nie może przeboleć braku widoków na regularny seks z wysokimi kobietami to uprzejmie donoszę, że nie pachną i nie smakują wcale lepiej, a w łóżkowych zmaganiach są często trochę niezgrabne i nieruchawe.

Blokuję ten temat, bo dość już pocieszania się i szlochania na forum dla gości, którzy chcą od życia więcej, a przynajmniej nie mniej niż inni. Użytkownicy Milroh i Alastor dostają tymczasem bana, dopóki nie wyjaśnią mi o co chodzi w pochwałach i czemu ta cała zabawa ma służyć. FK"*

(Alastor likeował wszystkie posty Milroha. Tyle, że najprawdopodobniej był po prostu kimś kto lubił posty Milroha. Zarejestrował się na forum w 2008 roku, a Milroh w 2011. Dlatego był to raczej pretekst, a nie prawdziwa przyczyna.)

Wiele osób odebrało to bardzo źle.

Vincent (ten z Instynktowne Uwodzenie) skomentował to tak:

"W tym momencie moderacja zeszła na psy.

Ja też poproszę o bana, bo regularnie daję pochwały Mirlohowi. A powód jest oczywisty - KOLEŚ PISZE TO, O CZYM NIE PISZĄ BIJĄCY KONIA ‘UWODZICIELE’.

Jeszcze tak co do pitbulla, ja chyba wiem dlaczego tak ciśniesz Mirlohowi. Słyszałem od kilku osób, że jesteś właśnie niskim, obleśnym grubaskiem. I wszystko jasne. Ktoś to musiał w końcu napisać. Jest to opinia trzech niezależnych osób, które widziały cię na żywo.

I przestań pieprzyć o spotkaniach na żywo, bo Still ci coś takiego proponował miliard razy, a ty zawsze miałeś jakieś wymówki. Idź się w końcu leczyć bo twoja mania jest niezdrowa. I schudnij.

Pzdr, gorąco liczę na bana.

PS. Zadziwia mnie, że moderacja stała się nagle tak szybka i skrupulatna. Szkoda że to nie działa w przypadku pita, który trolluje każdy post Stilla od ponad roku, a także innych ogarniętych ludzi, którzy piszą prawdę o relacjach damsko-męskich. SHAME ON YOU."

Flamboyant:

"Udzieliłem Milrohowi jakieś 10 pochwał, poproszę zatem również o bana.

Zresztą niespecjalnie widzę sens dalszego uczestniczenia w życiu forum, gdzie blokuje się możliwość pisania ludziom, którzy radzą sobie z kobietami, po to by dalej kisić się we własnym sosie, gdzie dominują rady od prawiczków czy kolesi, którzy przespali się w życiu z maksymalnie 5 kobietami i to zazwyczaj wątpliwej urody.

Bardzo trafnie ujął to zresztą ktoś: “forum artystów podrywu, w skrócie FAP”

powodzenia chłopcy"

Zgrzewacz:

*" Alucard666 - hahaha świetny nick ![Smile]

Nie przejmujcie się FisherKingiem, to idiota, o ile się nie mylę ten sam który kiedyś chciał mnie banować na innym koncie. Widocznie czegoś mu brakuje pod względem fizyczności i sobie to rekompensuje dając bana JEDNEJ Z NIEWIELU OSÓB KTÓRA COŚ WNOSI DO TEGO FORUM.

Jeśli napiszę kilka świetnych tekstów i będę chwalony to też dostanę bana? Daj mi bana już teraz rybi królu, nie przywiązuję się do kont tak jak niektórzy tutaj. Założę sto innych. Wchodzę tylko czasem poczytać posty Milroha, Festa i kilku innych.

Przed banem chciałbym tylko jeszcze powiedzieć coś od serca: Pitbool, JohnRambo, wypowiadacie się jak imbecyle, nie będę dowodzić dlaczego, po prostu tak jest, zaakceptujcie to.

Peace…"

Fortis:

" Również czuję się w obowiązku stanąć za Milrohem ponieważ jego teksty rozjaśniły mi wiele spraw.

Daje sobie pochwały czy nie (choć jestem pewien, że nie), co za różnica jeśli to co pisze jest wartościowe i pomaga wielu osobą.

Zresztą zastanówmy się, po co Milroh miałby sam sobie dawać pochwały ? Żeby sobie ego połechtać ? W internecie, na forum, przed kolesiami których w życiu na oczy nie widział i pewnie nie zobaczy ? Bez sensu.

Z jego tekstów widać, że wie o czy mówi, że jest kolesiem który naprawdę może mieć dużo, dobrych kobiet i nie musi łechtać swojego ego na internetowych forach. Szczerze mówiąc moim zdaniem jest na takim poziomie, że nie musiał by tutaj zaglądać, pisać, a co dopiero fatygować się, żeby chwalić swoje posty. Jemu forum jest już w rozwoju chyba nie potrzebne, wchodzi tu raczej po to żeby pomagać i robi to bardzo dobrze. Powinniśmy mu podziękować, za poświecenie czasu na pisanie wartościowych tekstów, które na pewno pomagają wielu osobą, a nie częstować go banem. Tyle z mojej strony.

Edit: Jeszcze jedna sprawa. FK to, że Ty uważasz, że ten temat to użalanie się nad sobą to nie znaczy, że wszyscy tak uważają. To po prostu dyskusja, do której jako użytkownicy powinniśmy mieć prawo, a Ty jako moderato powinieneś prawo większości zaakceptować czy się z nim zgadzasz czy nie, tak samo w przypadku bana dla Milroha, większość osób uważa, że jest przyznany nie słusznie i powinien być ściągnięty, więc Ty jako moderator powinieneś tak uczynić. Wink"

night boi:

"Nie było mnie dwa tygodnie a już ostatni regularnie piszący sensownie użytkownik dostał bana a jedyny faktycznie wartościowy temat jaki widziałem tu od dawna został zablokowany. Moje serdeczne gratulacje.

Nie ma co się jednak dziwić. W końcu to forum o rozwoju. I rozwija się diabelnie dynamicznie"

jazdaa:

"Milroh2 daje pochwaly alycardowi- na stos go!

Mysle, ze mozna zbanowac jeszcze festa i oretego, bo maja wiecej pochwal niz postow.

Still tez ma za duzo pochwal.. nalezy sie ban.

Doszla na forum nowa osoba, ktora mogla cos wniesc to dac jej bana. Jak w Sejmie sie zachowujecie…"

Ogólnie wiele osób się “zirytowało” i pewnie poszły jakieś obelgi, wyzwiska z anonimowych kont - tyle, że nie musiał to być Milroh, mogli to być jego liczni fani. W szczególności Zgrzewacz napisał, że założy “sto kont”…

Opinia wielu osób jest taka, że na forum doszło do rozłamu między ludźmi zainteresowanymi uwodzeniem i ludźmi zainteresowanymi siedzeniem na forum i teoretyzowaniem.

Pitbool był od dawna znienawidzony przez “praktykujących” użytkowników, bo zaczepiał Stilla, Vincenta, Milroha, chyba też Festa i gadał jakieś głupoty, że to nie może tak działac, że np. nie da sie poznać kobiety na ulicy, etc. Pisał takie rzeczy na forum na którym wiele osób poznało kobiety podchodząc na ulicy. :man_facepalming:t2: I moderacja odmawiała zrobienia czegoś z idiotą tylko dlatego, że znał w realu co najmniej 2 moderatorów. Na forum o uwodzeniu moderacja cackała się z trollem nienawidzącym uwodzicieli i z jego podjudzania zbanowała Milroha. :man_facepalming:t2:

Ogólnie jest taki problem z forami, że często ktoś na nich ma do kogoś ból 4 liter. To było intensywnie przerabiane z VD, było też przerabiane tutaj w wątku.

Tak - potrzebna jest praktyka, ale nie bezrefleksyjna, bo trzeba wyciągać wnioski, korygować błędy.

Inna sprawa, że o wiele więcej ludzi wyciąga wnioski nie mając doświadczenia.

Trochę tak, trochę nie. Są rzeczy które działają statystycznie lepiej lub gorzej. Są też rzeczy które można odpalić gdy dostrzegasz u kobiety odpowiednie cechy. Jest też selekcja celów i powiązana z tym selekcja miejsca.

Np. klasyczną zasadą sprzed 20+ lat jest to, żeby podchodzić do kobiety z poziomem energii trochę wyższym od jej poziomu. Czyli do spokojnej spokojnie, do energicznej energicznie. :grin:

Dokładnie. Dlatego często ludzie “z ulicy” zachwycają się trenerami których realna elita PUA uważa za średniaków lub za patologicznych zjebów.

Jeden z polskich trenerów od 20+ lat sypia z prostytutkami. I do tego chwalił się kiedyś seksem z mężczyznami - miał tak niskie wyczucie towarzyskie, że myślał, że to czyni go kimś “wyzwolonym i cool”. Kilku młodych PUA z ładnymi, chłopięcymi twarzami twierdziło, że obmacywał ich na parkiecie i próbował podrywać.

Mnie “rozczuliła” użytkowniczka która sugerowała, że jest bardzo atrakcyjna, codziennie dostaje komplementy odnośnie jej wyglądu, etc. Gdy zobaczyłem jak wygląda… :joy: Jak dla mnie pasztet 4/10. VD śmiała się z niej chyba z pół godziny.

Różnie z tym bywa. Poznałem też osoby które brzmiało “mocno”, a mówiły prawdę.

Jeśli moderacja, która ma podgląd na prywatne dane, twierdziła że były tam multi, to pewnie tak było. Raczej nie kwestia konkurencji, bo on nie organizował kursów czy szkoleń.

Jak to wszystko się ładnie układa i coś przypomina;)

Uwodziciel niekoniecznie musi mieć ten rodzaj ‘lepkiej’ energii.Tam dosyć wyraźnie widać o co chodzi, dlatego pisałem o specyficznych uwarunkowaniach.

Masz rację. Jednak wielu mężczyzn wychowywanych na grzecznych, milych, hołubiących kobiety, etap przejścia przez skrajny sceptycyzm wobec nich pomaga po jakimś czasie zbudować sobie postawę, gdzie kobieta jest postrzegana jako człowiek, po prostu. Z zaletami i wadami, jak każdy.

Niby takie normalne, ale dla wielu niemożliwe do wyobrażenia.

Problem z nim mam taki, że to po prostu skrajność. Nie widzi naszych wad i błędów, a kobietom najchętniej dorobiłby nogi i ogon. Nie ma tam żadnego balansu.

Jednak chyba go trochę nieszczęśliwie zestawiłem z Milrochem.

On jednak się pokazał i nigdy chyba nie szczuł na innych ‘kołczów’ czy jak ich tam zwać. Prawił te swoje mądrości, czasem z sensem a czasem bez, w chwilach szczerości potrafiąc się przyznać jak z nim kiepsko, by w chwilach wybuchu ego iść w drugą stronę. No i ta skłonność do intryg, ale to mają wspólne akurat.

Milroch to jedna wielka niewiadoma, krytykuje niemal wszystkich stawiając sie w roli najlepszego w te klocki, ale nigdy nie miał odwagi się pokazać, wystawić na ocenę. Mógłby łatwo się wykazać jeśli jest taki dobry, ale mógłby też paść ten wizerunek.

Kiedy dodać to co powyżej.. Niech sobie każdy sam wyciąga wnioski.

To fakt.

Dla mnie przykładem takiej osoby był Rengers z forum Bracia Samcy. Czytając go byłem pewien, że jest zwykłym oszustem - opisywał siebie jako bardzo przystojnego uwodziciela, podrywacza, kogoś z dużym body count, zwariowanego, odjechanego. Myślałem sobie - co taki gość robi więc na tego typu forum? :slight_smile:

No ale poznałem go w realu (na spotkaniu byli obecni także inni byli członkowie BS m.in. znany Ci z FwS Antoniusz) i okazało się, że jest dokładnie taki jak siebie opisywał - pozytywny świr, wysoki przystojniak, wesołek, zaczepiał każdą dziewczynę w zasięgu swojego wzroku.

Gdy podałem mu numer do mojej wolnej, bardzo ładnej koleżanki do razu do niej przy mnie zadzwonił i umówił się z nią na następny dzień na randkę (odbyła się).

Fajny, przebojowy gość. Dobrze się razem bawiliśmy, do tej pory mamy sporadyczny kontakt.

Bardzo możliwe - zarówno to forum, jak i FwS pokazuje “samo”, że ktoś ma więcej niż jedno konto, system w zasadzie sam to wyłapuje. Możliwe, że mogło tak być i na tamtym forum.

Z drugiej strony jestem w stanie uwierzyć w to, że moderacja danego forum może kogoś nie “lubić” i go zwalczać, nawet pomimo tego, że nie łamie on regulaminu. Sam dostałem półrocznego bana na BS - tuż po tym jak stworzyłem temat, w którym opisałem jak chłopaki z forum racjonalizują sobie swój strach przed kobietami. A przecież nie byłem tam jedynym podobnym przypadkiem :wink: No cóż - każdy ma prawo do kształtowania swojego miejsca w sieci i panującej na nim narracji po swojemu, my przecież też mamy jakieś wyobrażenie naszego forum.

Także powstrzymam się przed jednoznacznymi ocenami - nie znam chłopa ani sytuacji.

W pełni się zgadzam, nie mój vibe - chociaż ze mnie żaden “uwodziciel”.

Fajnie gdyby był to stan docelowy, no ale jak wiemy nie zawsze to się udaje.

No to jest nas dwóch.

Jego “fenomen” mnie w sumie bardzo zastanawiał, bo nie dostrzegałem w nim elementarnej charyzmy, przesłuchałem z trudem może jeden jego film (niecały) - było to dla mnie po prostu niestrawne.

Zaskoczeniem było dla mnie to, że otrzymywał w tamtym miejscu tak duży podziw i uwielbienie, prawie na granicy jakiegoś kultu.

Dobra, poobgadywaliśmy sobie trochę ludzi, wystarczy :slight_smile:

To co napisałaś wcześniej zabrzmiało tak, jakbyś myślała, że ja miałem na myśli pragnienie prawdziwego gwałtu (“Więc nie, kobiety nie marzą o gwałcie.”).

Dlatego doprecyzowałem o jakie rzeczy chodziło - o fantazje zbudowane wokół tematu gwałtu.

Potwierdzenie “moich hipotez”? :wink: Przecież - jak już było mówione - ten sam obraz wyłania się z badań naukowych.

Z badań naukowych wynika, że kilkadziesiąt procent kobiet ma fantazje na temat bycia ofiarą gwałtu (czyli pragną silnej dominacji) i że wiele kobiet postrzega mężczyzn z cechami “Mrocznej Triady” jako bardziej atrakcyjnych.

To nie jest tylko kwestia mojej osobistej wiary, tego “co mi się wydaje” - to jest również potwierdzona badaniami wiedza naukowa.

I nie jest prawdą, że “świat jest dokładnie taki jaki myślimy, że jest” - co to w ogóle jest, jakaś formułka New Age?

Wielu ludzi wierzy w coś, a potem doznaje zawodu. W różnych dziedzinach, w tym szczególnie w relacjach damsko-męskich.

Ja też uważam, że w pragnieniu bycia fizycznie ranioną do krwi jest coś niezdrowego i nie robię takich rzeczy. Natomiast są takie kobiety - które pragną nie tylko bólu, ale i prawdziwej fizycznej krzywdy.

Co do mojego “deficytu”, to mnie to ogólnie bawi, bo to jest teoretycznie “nieprawidłowość”, ale w praktyce jest to ogromna zaleta i atut. Nigdy w życiu bym się nie zamienił z “normalnym” facetem. I nie mówię tutaj o jakimś czysto subiektywnym zadowoleniu, tylko o obiektywnej wyższości, obserwowalnej także dla normalnych facetów - ja mam o wiele bardziej atrakcyjne kobiety niż moi normalni znajomi, a także mam ich o wiele więcej i na o wiele korzystniejszych warunkach.

Co ciekawe, Rengers został przyłapany na tym, że skopiował z jakiegoś bloga cudzą historię akcji z kobietą i zamieścił ją na forum jako historię ze swojego własnego życia.

Mnie osobiście to dziwi, ale z drugiej strony wiele osób autentycznie dobrze radzących sobie z kobietami to typ farmazoniarzy z niskim poziomem rzetelności. (Ja jestem typem podchodzącego na poważnie, systematycznego socjopaty/dominatora - dlatego nie rozumiem się zbyt dobrze z “pozytywnymi farmazoniarzami”, wesołkami, luzakami, etc etc.)

Co do myślenia typu “co taki gość robi więc na tego typu forum?”, to jest to droga na manowce. :slightly_smiling_face: W internecie siedzą naprawdę różni ludzie. Politycy, gangsterzy, modelki, prostytutki, naukowcy…kobieciarze również. Każdy typ ludzi używa internetu.

Ja sam nie pasowałem do tamtego forum, ale byłem na nim - traktując je jako ogólne forum dla mężczyzn. Pisałem o uwodzeniu, ale głównie korygowałem głupoty innych ludzi - nie miałem ochoty na jakieś wielkie promowanie się.

Odnośnie VD ludzie tworzyli różne porąbane teorie spiskowe i szukali dziury w całym… Gdy tak naprawdę i bardzo atrakcyjne kobiety i kobiety o profilu BDSM korzystają z internetu tak samo jak inni ludzie. Trwał lockdown związany z COVID, lokale były pozamykane, ludzie bali się spotykać, VD się nudziło i przez kolegę trafiła na tamto forum. “Tak po prostu”, bez żadnego sekretnego podłoża. Ona ma wiele bardzo atrakcyjnych koleżanek, które zamiast - zgodnie z wyobrażeniami niektórych ludzi - opalać się na jachtach miliarderów, zajmują się oglądaniem głupot na Tik Toku.

BTW Ogólnie wbrew temu czego można by się spodziewać, tam było trochę atrakcyjnych kobiet. Jedna bardzo mocno kłamała co do swojego wyglądu, ale inne co najwyżej zawyżały.

Ale w tamtej sytuacji nie chodziło o to. Tamta akcja była bardzo jasna - Milroh napisał wątek o tym, że wygląd ma znaczenie, brzydkiego toksyka Pitboola to zabolało, pobiegł do kolegi-moderatora, a ten znalazł naciągany pretekst, że Alastor daje “like” pod każdym postem Milroha. Tak jakby Alastor nie miał prawa być fanem Milroha. Część moderatorów przyznawała w prywatnych rozmowach, że to jest bezzasadny, “polityczny” ban. To ogólnie był też konflikt między użytkownikami zainteresowanymi praktykowaniem uwodzenia, a użytkownikami zainteresowanymi teoretyzowaniem i siedzeniem na forum w celach pogawędkowych.

Bany na BS i uzasadnienia tych banów to “ciekawy” temat.

Np. VD dostała perm bana za to, że na czacie zaprzeczyła słowom fałszywego pseudo prawnika/biznesmena/kawalera. VD napisała, że on pisze nieprawdę na mój temat. Uzasadnienie bana? “Za stosunek do męskiej części forum, na wniosek innych użytkowniczek z rezerwatu”. :roll_eyes: To znaczy podane uzasadnienie bana rozmija się z jego prawdziwym powodem.

Messer dostał jakieś szalone insynuacje, że niby dopuścił się “licznych prowokacji”, że jest jakaś zorganizowana grupa “trolli”, etc etc. Jeżeli ktoś to przeczyta i uwierzy, to pomyśli, że Messer to jest jakiś strasznie zły człowiek i że mieli rację go banując - i o to właśnie w tym chodzi.

Zauważyłem, że często ludzie zakładają, że władze danego forum mają rację, a ktoś zbanowany “pewnie był winny”. Gdy tak naprawdę może być odwrotnie i jest to po prostu konflikt osobisty lub ideologiczny rozwiązany na zasadzie “my mamy uprawinienia moderatorskie, a wy nie”.

BTW Nie bez znaczenia jest to, że dla ludzie moderujących dane forum to jest najczęściej ta sfera ich życia, w której mają najwięcej władzy i w której mogą poczuć się ważni.

Też prawda w sumie.

To też prawda.

I zgoda po raz trzeci :slight_smile:

Trudno się dziwić ludziom, że nie chce im się wnikać w takie rzeczy.

Tak jak napisałem - jeśli ktoś jest moderatorem na jakimś forum to należy zakładać, że realizuje politykę danego miejsca. Jeśli na danym forum jest miejsce tylko na określoną narrację i na żadną inną to w sumie można być wdzięcznym, że zostało się z niego wyrzuconym.

Messera to bym swoją drogą chętnie widział tutaj. Zagospodarowalibyśmy go :slight_smile: